Nie skandal, lecz ratunek
Wielka reklama na secesyjnej kamienicy przy ul. Targowej w Warszawie zarobi na jej remont. Na Pradze to nowy sposób ratowania starych domów.
Pomysł jest prosty, choć na Starej Pradze prekursorski. - Owiniemy kamienicę płachtą reklamową, zarobimy na remont. Jak mieszkańcy zobaczą secesyjną perełkę z misternymi balkonami i portalami, to inne wspólnoty pójdą w nasze ślady - mówi Tomasz Hoffman z zarządu domu przy ul. Kłopotowskiego 38.
Reklama na ratunek
Praski pomysł może być przełomem w patrzeniu na wielkie reklamy zasłaniające domy. Wczoraj sąd wprawdzie oddalił pozew mieszkanki kamienicy na Ochocie, która przeciwstawiała się zasłanianiu okien reklamą, jednak tylko z powodu, że... została ona wcześniej usunięta. Dziś wywołują one powszechne wzburzenie. Ale pojawia się też myślenie inne.- Może trochę poszpecą, ale to jedyny ratunek dla walących się kamienic, często ostatnich autentycznych zabytków w mieście - mówi jeden z praskich urzędników. I jako przykład podaje dom przy ul. Kłopotowskiego 38, znany jako "Targowa 57". To trzypiętrowa, secesyjna kamienica z 1912 r. Po ostatniej wojnie skuto z elewacji balkony, zniszczono portal nad drzwiami wejściowymi i część wnętrz. Do dzisiaj pozostała unikatowa spiralna klatka schodowa. To w tym domu przez lata mieściła się Prażanka - eleganckie praskie delikatesy.
- A teraz część mieszkań w budynku jest prywatna, część komunalna, a dodatkowo do kamienicy są roszczenia byłych właścicieli. Mieszkańcy na remont pieniędzy nie mają, a my w potencjalnie prywatny dom inwestować nie możemy - wylicza kłopoty Bożena Salich, szefowa Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami na Pradze-Północ.
- I dlatego jesteśmy zdeterminowani, by powiesić wielką reklamę, podobnie jak np. w Al. Jerozolimskich - tłumaczy Hoffman. - Prowadzimy już wstępne rozmowy z agencjami. Liczymy na kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Sam remont będzie kosztował ok. 3 mln zł.
Na reklamę zgodzili się mieszkańcy. Przyklasnęły pomysłowi władze samorządowe. - I poprzemy kolejne takie inicjatywy. To jedyna szansa dla tych kamienic - mówi dyr. Salich. Także urzędnicy od rewitalizacji przyznają, że to dobra droga do pozyskania pieniędzy na ratunek praskich perełek. - Takich mieszkańców władza na rękach powinna nosić i pomagać im, jak tylko może - mówi praski radny Jacek Wachowicz. I zapowiada lobbing pomysłu wśród samorządowców.
Znowu te przepisy
Nawet niechętni reklamom varsavianiści przyklaskują pomysłowi. - To może być precedens, który sprawi, że na Pradze jak grzyby po deszczu, pojawią się takie "remontowe" reklamy - cieszy się historyk Jarosław Zieliński. Dodaje jednak, że reklama może zajmować tylko część powierzchni budynku. - Reszta powinna odwzorowywać zabytkową elewację - tłumaczy.
Ewa Nekanda-Trepka, miejski konserwator zabytków, też podkreśla, że udziela zgody na reklamy na kamienicach, jeśli remontowana jest ich elewacja. - I najpierw muszą być projekt oraz pozwolenie na prace. Dopiero potem można wieszać reklamy. I to też nie na lata - przypomina. Mieszkańcy obawiają się rozporządzenia wojewody, które ma zakazać wieszania reklam, a właściwie zasłaniania nimi okien w domach mieszkalnych. - Dziury na okna w płachcie można wyciąć, a reklamę umieścić obok - podpowiada Zieliński.
Orange: własna firma to nie bajka (wideo)
|
nano poszerza kompetencje o custom publishing
|
Pompidou promuje Abonamenciątka
|
Mercedes promuje akcję "Wiosenne Odświetnienie"
|
Serce i Rozum: śmigamy do Orange (wideo)
|
Western Union: Przesyłam pieniądze, bo mogę! (wideo)
|
S4 dla funduszu UniObligacje Aktywny
|
Focus Advantage świątecznie dla Finlandii
|
Swiift dla nowego Fuso Canter
|
Wino musujące Michel Angelo wsparte kampanią TV (wideo)
|




